Jak w początkach wyglądała Msza Święta? (I)


Św. Justyn (+165) filozof i apologeta chrześcijański pozostawił nam opis chrztu i Eucharystii z początku II wieku. Ten opis zawarty jest w pierwszej „Apologii wiary chrześcijańskiej” – dziele skierowanym do dwóch cesarzy rzymskich w obronie wiary. W poniższym fragmencie jest mowa o udziale nowoochrzczonych w Eucharystii:

1 Gdy już udzielimy kąpieli temu, który uwierzył i do nas się przyłączył, prowadzimy go na zebranie tak zwanych „braci” i tam wszyscy wspólnie modlimy się gorąco za siebie samych, za nowo oświeconego oraz za wszystkich, gdziekolwiek się znajdują; prosimy, by wraz z poznaniem prawdy otrzymali oni łaskę pełnienia w życiu dobrych uczynków i przestrzegania przykazań, a w końcu dostąpili zbawienia wiecznego. 2 Po ukończeniu modlitw dajemy sobie nawzajem pocałunek pokoju. 3 Z kolei przynoszą przełożonemu braci chleb i kielich napełniony wodą zmieszaną z winem. Przełożony bierze, je, wielbi Ojca wszechrzeczy przez imię Syna i Ducha Świętego oraz odmawia długą modlitwę dziękczynną za dary, jakich nam Bóg udzielić raczył. Modlitwy oraz dziękczynienie przełożonego kończy cały lud radosnym okrzykiem „amen”, 4 które to słowo hebrajskie znaczy: „niech tak będzie”. 5 Gdy zaś już przełożony odprawił obrzęd eucharystyczny i cały lud przytaknął, wtedy tak zwani u nas diakoni rozdzielają między obecnych Chleb, nad którym odprawiono modły dziękczynne, oraz Wino z wodą – nieobecnym zaś zanoszą je do domów (Apologia I, 65, 1-5).

W kolejnym fragmencie Justyn wspomina Ewangelistów, którzy przekazali słowa Jezusa z Ostatniej Wieczerzy:

Opieramy się w tym wypadku na nauce apostołów, którzy w swych pamiętnikach zwanych Ewangeliami wyraźnie podają, że otrzymali następujące przykazanie: Jezus wziął chleb i dzięki składając rzekł: „To czyńcie na moją pamiątkę, to jest ciało moje”; podobnie wziął kielich i dzięki czyniąc rzekł: „To jest krew moja”; następnie rozdawał tylko im samym (Apologia I, 66, 3). (opr. tp)